Co za ważne zwycięstwo!

Historia zatacza koło. Po golu Mikołaja Lebedyńskiego w 87 minucie Chrobry po raz drugi w tym sezonie wygrywa ze Zniczem Pruszków 3:2. 
04-04-2025 07:50
autor: ŁJ

Pechowa dla Chrobrego mogła okazać się 13 minuta. Uderzenie oddał Kaito Imai, a po nim piłka odbiła się od słupka. Takie ostrzeżenie podziałało motywująco na głogowian, którzy w kolejnej akcji trafili na 1:0. Podanie Mateusza Lewandowskiego wykorzystał Patryk Szwedzik i od 14 minuty Chrobry prowadził ze Zniczem. Wynik poprawił w 30 minucie, a na listę strzelców wpisał się wtedy Mateusz Lewandowski. Pomarańczowo-Czarni ruszyli środkiem, Szymon Lewkot oddał piłkę do Szymona Bartlewicza, po którego odegraniu w tempo na czystej pozycji znalazł się Lewandowski. To piąty gol „Lewego” w tym sezonie i… czwarty w meczach przeciwko Zniczowi. 
Niestety, Chrobremu nie udało się utrzymać tak korzystnego rezultatu do samego końca. Choć pierwsza połowa w wykonaniu Pomarańczowo-Czarnych była naprawdę dobra, goście przycisnęli w samej końcówce. Już w 45 minucie po wrzutce z rzutu rożnego wstrzelił się Dominik Sokół

Ten gol do szatni zrobił to, co często robi. W drugiej połowie drużyna trenera Łukasza Becelli już tak wyraźnie nie przeważała. W efekcie rywale doprowadzili do wyrównania. W 56 minucie swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Dominik Sokół. 
Tempo trochę siadło i kiedy wydawało się, że mecz zakończy się na podziale punktów, na boisko w 85 minucie wszedł Mikołaj Lebedyński. 120 sekund później świetnie odnalazł się po polu karnym przy wrzutce Jakuba Antczaka i głową pokonał Piotra Misztala. Akcja zawodników zaczynających ten pojedynek na ławce przesądziła więc o wygranej Chrobrego, bo zespół tych punktów już nie dał sobie wydrzeć. 

Zwycięstwo jest bardzo ważne tym bardziej, że zbliża się intensywny i ciężki tydzień. Już w środę wyjazdowy mecz z Wisłą Kraków, a po nim, w sobotę, domowe spotkanie z Arką Gdynia.