9 lat Chrobry czekał na takie zwycięstwo

Po raz pierwszy od 2017 roku Chrobry okazał się lepszy w derbach z Miedzią Legnica. Głogowianie wygrali w Legnicy 1:0 po golu Kelechukwu Ibe-Tortiego.
21-02-2026 09:12
autor: ŁJ

Derby ożywiły się dość szybko, jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa. Najpierw świetnie w swojej bramce spisał się Dawid Arndt, a w odpowiedzi po strzale Kacpra Nowakowskiego skutecznie interweniował golkiper Miedzi, Ivan Lučić.

Chrobry wyszedł na prowadzenie w 21. minucie. Podstawą był stały fragment gry, po którym już raz wybijaną piłkę przechwycił Kelechukwu Ibe-Torti. Pomocnik MZKS-u szybko wykorzystał dobrą pozycję i było 0:1.

Po stracie gola legniczanie nieco przycisnęli, ale do szatni w lepszych nastrojach schodzili prowadzący gracze trenera Becelli. 

Po zmianie stron w natarciu byli gospodarze, którzy szukali swoich szans. Strzelali obijający słupek Córdoba, Mansfeld czy na samym finiszu były gracz Chrobrego, Mateusz Bochnak. Defensywa Pomarańczowo-Czarnych ani drgnęła, a duży udział miał w tym Dawid Arndt – kilkukrotnie musiał się wykazać i za każdym razem zdawał egzamin, potwierdzając swoją doskonałą od dawna dyspozycję. 

Chrobry miał swoją okazję po rzucie wolnym (gdy uderzał Myroslav Mazur) i po kontrze, gdy w 81. minucie, po dograniu Szymona Bartlewicza, przed świetną szansą stanął Mateusz Ozimek. Powinno być 0:2, ale znakomicie między słupkami spisał się bramkarz gospodarzy.

W końcówce, jak to w derbach przy stykowym wyniku bywa, było gorąco – to wtedy we znaki mógł się dać były zawodnik głogowskiego zespołu Mateusz Bochnak. Tę próbę nerwów piłkarze Chrobrego wytrzymali znakomicie i mogli świętować bardzo ważne zwycięstwo ze swoimi licznie przybyłymi kibicami. Bardzo ważne, bo dające awans na 2. miejsce w tabeli.

Teraz kolejne derby – w sobotę 28 lutego o 19:30 mecz ze Śląskiem we Wrocławiu.