Siódmy punkt Chrobrego

Chrobry dzieli się punktami z Podbeskidziem Bielsko-Biała i dopisuje do swojego dorobku siódme oczko.
15-08-2026 05:37
autor: ŁJ

Mecz toczył się w trudnych warunkach, w ponad 30-stopniowym upale, ale od początku głogowianie nie zamierzali się oszczędzać. Szybko osiągnęli dużą przewagę, która jednak nie przełożyła się na klarowne okazje. W jednej z kilku prób na bramkę rywali uderzał Kelechukwu Ibe-Torti, ale na posterunku był Szymon Brańczyk.

Z czasem role zaczęły się odwracać i to goście przejęli inicjatywę. Krzysztof Bąkowski bronił strzał Lucjana Klisiewicza, a gorąco zrobiło się w samej końcówce pierwszej połowy. W 45. minucie Daniel Pietraszkiewicz mocno wstrzelił piłkę w pole karne, a z kilku metrów skiksował Maksymilian Sitek. Chwilę później Pomarańczowo-Czarni zebrali się w sobie i błyskawicznie przenieśli akcję na drugą połowę boiska. Całość wykończył szarżujący lewą stroną Jakub Lis, który strzałem przy dalszym słupku wpakował piłkę do siatki. Z golem do szatni Chrobry schodził więc na przerwę.

Po zmianie stron „Górale” szukali swoich szans i dosyć szybko do niej doprowadzili. W 57. minucie zrobiło się 1:1 – zza szesnastki precyzyjnie uderzył Marcin Urynowicz. Natomiast w 66. minucie głogowian uratował słupek po strzale Kamila Sochania.

Przełomowym momentem mogła być sytuacja z 77. minuty, kiedy drugą żółtą kartką ukarany został Kacper Gach. Chrobry starał się wykorzystać grę w przewadze, długo utrzymywał się przy piłce, ale zabrakło klarownych okazji. Choć 2:1 mogło zrobić się po akcji, którą na dalszym słupku wślizgiem próbował zamknąć Yehor Sharabura. Niestety, niewiele zabrakło... Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami. Dla Chrobrego to siódme oczko w sezonie.

W kolejnym meczu, w piątek 21 sierpnia, Chrobry podejmie kolejnego z beniaminków – Wartę Poznań. Początek spotkania o godz. 18:00.