Powrót z punktem Chrobry Głogów zremisował bezbramkowo ze Stalą Mielec. Pomarańczowo-Czarni stworzyli jednak groźne sytuacje, po których ta zdobycz mogła być większa, choć powinien cieszyć fakt przełamania po trzech porażkach z rzędu. 24-10-2026 05:15 autor: ŁJ Jako pierwsza szansę wypracowała sobie Stal. W 14. minucie z pola karnego strzelał Piotr Wlazło, ale Krzysztof Bąkowski był na posterunku. Chrobry po kilku minutach odpowiedział niecelnym uderzeniem Kacpra Tabisia, ale szczególnie dobrze zaprezentował się w końcówce tej części gry. Bramkarz gospodarzy mógł zostać pokonany dwukrotnie. Najpierw, w 37. minucie, próbował Michał Kozajda, ale Maciej Gostomski popisał się świetną interwencją. Z kolei po dośrodkowaniu Kechelukwu Ibe-Tortiego główkował Yehor Sharabura, a golkipera mielczan wyręczyli zawodnicy z pola – po strzale głową Sharabury piłka została wybita sprzed linii bramkowej. Po 45 minutach wciąż mieliśmy więc bezbramkowy remis. Stal, podobnie jak w pierwszej połowie, także po przerwie lepiej weszła w grę. Mogła prowadzić w 62. minucie, gdy na czystą pozycję wychodził Kamil Cybulski, ale Bąkowski obronił jego strzał. Chrobry nie chciał być gorszy i ruszył z odpowiedzią, i to bardzo mocną. W 65. minucie wręcz zbombardował bramkę gospodarzy. Po dograniu Sebastiana Strózika z prawej strony strzelali kolejno Michał Kozajda, Agon Sadiku i Alan Rybak. Stal, za sprawą swojego bramkarza i zawodników z pola, w sobie tylko wiadomy sposób wyszła jednak z tej opresji. Z tej akcji powinien paść gol. Biorąc pod uwagę tę sytuację, Chrobry był nieco bliżej zwycięstwa w tym spotkaniu, które ostatecznie zakończyło się podziałem punktów. Przed Chrobrym ciekawy okres. Już w czwartek, 29 października o godz. 17:30, Pomarańczowo-Czarni zmierzą się z Polonią Bytom w STS Pucharze Polski. Następnie, 3 listopada o godz. 18:00, czeka ich ligowe starcie z Arką Gdynia.