Powrót na zwycięską ścieżkę

Chrobry nie pozwala na dłuższą serią bez wygranych i znów może cieszyć się z kompletu punktów. Pomarańczowo-Czarni pokonali Stal Mielec 2:1 w meczu, w którym wszystkie gole padły jeszcze przed przerwą.
17-04-2026 08:27
autor: ŁJ

Chrobry świetnie wszedł w mecz i już w 2. minucie prowadził. Gol dla głogowian był trafieniem samobójczym rywali, ale gospodarze poniekąd je wymusili. Nie dopuścili, aby piłka oddaliła się od pola karnego Stali, przejmując ją blisko „szesnastki”. Szymon Bartlewicz odegrał do Michała Kozajdy, który strzałem z ostrego kąta spowodował, że futbolówkę do własnej bramki skierował Yegor Tsykalo.

W 29. minucie było już 2:0, a premierowe trafienie w pomarańczowo-czarnych barwach zaliczył Radosław Bąk. Po wrzutce z prawej strony i wybiciu gości, gracze Chrobrego znów szybko przechwycili piłkę i składnie ją rozegrali: Jakub Grič, Robert Mandrysz i w końcu pokonujący golkipera Stali Radek Bąk.

Mimo przewagi MZKS-u takiego wyniku nie udało się jednak utrzymać do samego końca pierwszej połowy. W 39. minucie przyjezdni zdobyli kontaktową bramkę. Piłkę wzdłuż bramki wstrzelił Kamil Cybulski – była to sytuacja podobna do tej wcześniejszej Michała Kozajdy – a pechowo do własnej bramki trafił próbujący interweniować Jakub Grič. Po 45 minutach Chrobry prowadził więc 2:1.

Po przerwie było widać, że gościom zależy na wyrównaniu. Stworzyli więcej okazji niż w pierwszej połowie – próbowali Jost Pisek, Kamil Cybulski, Jakub Kowalski czy Kristian Fucak. Dawid Arndt, jeśli już musiał interweniować, robił to bardzo pewnie, potwierdzając opinię o jednym z czołowych bramkarzy Betclic 1 Ligi.

Chrobry dowiózł korzystny dla siebie rezultat do końca. Tym samym, po dwóch meczach, wraca na zwycięską ścieżkę i spycha z niej Stal, która do spotkania w Głogowie przystępowała po serii trzech zwycięstw.

W następnej kolejce Chrobrego czeka wyjazd do Warszawy. Mecz z Polonią w sobotę, 25 kwietnia, o godz. 19:30.